Tragedia na torach w Alei Solidarności. 89-letnia kobieta weszła wprost pod rozpędzony tramwaj linii 26. Mimo błyskawicznej interwencji strażaków, którzy wydobyli poszkodowaną spod składu i długiej reanimacji załogi pogotowia, nie udało się uratować życia kobiecie. Tramwaje nie kursowały w Solidarności w obydwu kierunkach, a dla samochodów czynny był tylko jeden z trzech pasów w kierunku Jana Pawła. Według relacji świadków, kobieta chciała skrócić sobie drogę do pobliskiego sklepu i przechodziła w miejscu niedozwolonym.