Mieszkańcy Pragi-Południe mają dość i kolejny raz wyszli na ulice, by zażądać podłączenia ich lokali do miejskiej sieci ciepłowniczej. Jak twierdzą, mimo, że do wielu budynków są zgłoszone roszczenia reprywatyzacyjne, to urzędnicy nie robią nic, aby je wygasić. Miejscy urzędnicy nabierają wody w usta i sprawy komentować nie chcą. Mimo to mieszkańcy zapowiadają, że będą protestować do skutku.