Słowacki umieścił ją w poemacie, wielbił ją Mickiewicz i Norwid. Wielbiła cała późno-dziewiętnastowieczna Polska. Dała się poznać jako Matka Makryna - sumienie gnębionego Narodu. W rzeczywistości była... zwykłą oszustką. Jej prawdziwe imię? Irena Wińczowa. Żona rosyjskiego oficera. Teatr Studio w najnowszej premierze, za sprawą profesor Ireny Jun przywraca jej pamięć na teatralnych deskach.