To już drugi marsz żywych, który przeszedł ulicami Płońska, w którym trwa przyjaźń pomiędzy narodami - polskim i żydowskim. To tu 132 lata temu przyszedł na świat i dorastał ojciec-założyciel państwa żydowskiego oraz pierwszy premier Izraela - Dawid Grün, znany jako Dawid Ben Gurion. Właśnie tej postaci w szczególny sposób poświecone było wydarzenie.

W Płońsku Ben Gurion mieszkał do 1906 r. Wyjechał stąd do Palestyny, by stanąć na czele żydowskiego narodowego ruchu wyzwoleńczego, walczącego o utworzenie niepodległego państwa Izrael.

„Razem czcimy historię i to, co się zdarzyło, ofiary holocaustu, ale razem też chcemy patrzeć w przyszłość, budować dobre relacje w przyszłości, opierając je na historii, na prawdzie historycznej szukamy takich rozwiązań. Miasto Płońsk ma również partnera, którym jest Ramat Negev, czyli miejsce urodzenia Dawida Ben Guriona i miejsce pochówku, gdzie znajduje się jego grób w Sede Boker, współpracują ze sobą. W tym roku minęła 20. rocznica tej współpracy. Myślę, że to jest ważny wkład w dobry rozwój stosunków polsko-izraelskich” – powiedział burmistrz Płońska Andrzej Pietrasik.

O historii Płońska pamiętają mieszkańcy, w tym uczniowie. „Po prostu chcemy wpajać w tym młodym pokoleniu w naszych uczniach pamięć o tych, którzy zginęli w tych tragicznych dniach tamtych wydarzeń i patrzeć z nadzieją w przyszłość, że to się już nigdy nie powtórzy i Marsz Żywych będzie również symbolem tego, że chcemy żyć w czasach pokoju, w czasach przyjaźni, wczasach, kiedy możemy się uczyć pracować i żyć po prostu tak jak przystało, godnie żyć, być patriotą.” – przyznała dyrektor Szkoły Podstawowej nr 3 im. Stanisława Wyspiańskiego w Płońsku Teodozja Gorlewska.

W Płońsku to już drugi marsz, pierwszy zorganizowano 5 lat temu. W niedzielnym marszu uczestniczyli przedstawiciele Międzynarodowego Marszu Żywych, który odbył się w czwartek 12 kwietnia w Oświęcimiu.