W wydarzeniu brali udział nie tylko studenci. Wielu uczestników, do wzięcia udziału w sportowych zmaganiach, zmotywował charytatywny charakter biegu. Celem imprezy była zbiórka pieniędzy dla potrzebującego Mateusza.

Mateusz, któremu pomogli biegacze ma 16 miesięcy i od urodzenia choruje na rdzeniowy zanik mięśni. Jego jedyną szansą jest leczenie w Belgii. Biegacze stanęli na wysokości zadania i tłumnie zgromadzili się na starcie. Za to cierpliwością musieli wykazać się kierowcy, bo były utrudnienia na drogach. Między 10:00 a 14:00 wyłączone z ruchu były między innymi ulice Batorego, fragment Puławskiej, czy fragment Alei Niepodległości. Zarówno sportowcy jak i kierowcy zachowali zimną krew, bo w końcu cel był szczytny.