Mieszkańcy Czarnogłowia i okolicznych miejscowości w gminie Dobre zostali praktycznie odcięci od świata. Powodem jest likwidacja kolejnych kursów mińskiego PKS-u. W kwietniu z rozkładu jazdy zniknęło ponad 40 połączeń, teraz następne 30.

Spółka Mobilis Group, która jest właścicielem Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej Mińsk Mazowiecki ogłosiła likwidację przewozów z końcem czerwca. Zapewniała jednak, że do tego czasu realizować będzie je bez szkody dla pasażerów. W ciągu miesiąca przewoźnik zlikwidował ponad 70 kursów autobusów. Mieszkańcy Czarnogłowia od poniedziałku 7-maja nie mają jak dostać się do pracy. 

Społeczność gminy jest zgodna: uważają, że zostali postawieni przed ścianą. – Nie mamy kompletnie czym dojeżdżać do pracy. Myśleliśmy, że do końca czerwca te autobusy będą, a później pojawi się jakiś inny przewoźnik – mówi mieszkanka gminy Dobre, Agnieszka Zaperta. Wielu z nich dojeżdżało autobusami między innymi do pracy do Warszawy, teraz nie będą mieli takiej możliwości. - Wyjeżdżałam w pół do piątej, wracałam tym o dwudziestej pierwszej. Będę miała duży problem bo akurat nie mam prawa jazdy – mówiła z kolei Mariola Michalczyk, również pochodząca z gminy Dobre.

Przedwczesna likwidacja połączeń oznacza duży kłopot nie tylko dla mieszkańców ale i dla samorządowców. Planowano, że umowy z innymi przewoźnikami zawierane będą od lipca.

Jak przyznaje Waldemar Szymański, przewodniczący rady gminy Dobre, a jednocześnie pracownik PKS Mińsk Mazowiecki, mieszkańcom nie zapewniono żadnej alternatywy.  - Zostawili nas na lodzie. Gdyby postąpili tak jak zapowiadali (że połączenia pozostaną do 30 czerwca – przyp.red.), to na pewno ogarnęlibyśmy temat, ktoś by tu wszedł, bo są zainteresowane firmy – mówił. 

Spółka Mobilis dotychczas sprawy wcześniejszej likwidacji kursów nie skomentowała.

dad