Ostrzeżenie przed nieuczciwymi handlarzami. Sprzedają samochody i nie oddają właścicielom pieniędzy - dotarliśmy do procederu, który kwitnie w warszawskich komisach. Właściciele aut wstawionych w kilku punktach w Białołęce na pieniądze czekają od miesięcy.

Komis przy Modlińskiej - to tam w ubiegłym roku pan Jerzy wstawił samochód o wartości 70 tysięcy złotych. Auto zostało sprzedane, ale właściciel pieniędzy nigdy nie zobaczył. Podobne straty poniosły w tym komisie także inne osoby.

Do komisu po drugiej stronie ulicy swoje auto wstawiła pani Krystyna. Następnego dnia pojazd został sprzedany za 73 tysiące złotych. Pani Krystyna dostała tylko 40 tysięcy. Bezradna właścicielka pojazdu złożyła zawiadomienie na policję. Nie może to być jednak traktowane jako kradzież, bo część pieniędzy oddano. Pani Krystyna złożyła też pozew do sądu.