Mieszkańcy Pragi Południe zbulwersowani faktem objęcia przez Jerzego Gierszewskiego kolejnego kierowniczego stanowiska w urzędzie dzielnicy. Były rzecznik urzędu utracił pracę, gdy przebrany za mieszkańca kamienicy przy Skaryszewskiej 11, próbował zakłócić nagranie programu na temat nieruchomości. - Jak widać władza czuje się pewnie, skoro awansowała takich pracowników - mówił w programie "Ciemna strona miasta" członek komisji weryfikacyjnej, Adam Zieliński.

Do wzbudzającego kontrowersje  zachowania rzecznika urzędu dzielnicy Praga Południe doszło podczas nagrania programu "To jest temat" w TVP Info o sytuacji lokatorów nieruchomości przy Skaryszewskiej 11. W trakcie audycji pojawiła się grupa prowokatorów, którzy wykrzykując różne hasła, próbowali zakłócić nagranie. Wśród tych osób miał znajdować się Jerzy Gierszewski, wówczas rzecznik dzielnicy Praga Południe.

Gierszewski pomimo pytań ze strony prowadzącego program nie chciał przyznać się do tego, jaką funkcję pełni w urzędzie dzielnicy oraz wyjaśnić, dlaczego zakłóca on nagranie. 

Sprawę goszcząc w programie "Ciemna strona miasta" na antenie TVP3 Warszawa komentował Adam Zieliński. W ocenie członka komisji reprywatyzacyjnej ds. dzikiej reprywatyzacji, rozgoryczenie lokatorów i działaczy społecznych w kontekście Jerzego Gierszewskiego ma swoje uzasadnienie. - To przebieranie się za lokatorów miało służyć temu, by klaskać panu burmistrzowi i wygwizdywać lokatorów - mówił prawnik. Jak dodał, że cała sprawa prowokacja świadczyła o tym, że urzędnicy w sprawie reprywatyzacji nie działali na korzyść pokrzywdzonych lokatorów, atakując ich wręcz w momencie, kiedy chcieli  cokolwiek powiedzieć o swoim losie.

Jak mówił Adam Zieliński, bulwersujący jest również fakt, że pomimo odsunięcia Jerzego Gierszewskiego od funkcji rzecznika dzielnicy Praga Południe, trafia on na inne, specjalnie dla niego utworzone w urzędzie stanowisko. - Jak widać władza czuje się pewnie,  skoro awansowała takich pracowników. Zobaczymy, czy ta sama władza przystąpi do wyborów samorządowych i czy nie jest to początek drogi awansów tego pracownika - zastanawiał się Zieliński.

Adam Zieliński przyznał, że sprawa prowokacji, której dopuścił się  Jerzy Gierszewski wzbudza kontrowersje, ponieważ jest przeciwieństwem tego, co należy do obowiązków rzecznika urzędu dzielnicy. - Jego rolą jest to, co dzieje się w dzielnicy, nie przebieranie się za mieszkańców czy bycie adwokatem burmistrza w programie telewizyjnym - mówił członek komisji weryfikacyjnej.
 
Zapraszamy do obejrzenia zapisu wideo programu "Ciemna strona miasta", w którym ponadto poruszono kwestie reprywatyzacji nieruchomości przy Modrzewiowej 4 oraz o akcji pomocy dla lokatorów już zreprywatyzowanych kamienic, którą świadczy Ministerstwo Sprawiedliwości.