Dyrekcja ostrołęckiego szpitala porozumiała się z lekarzami-chirurgami. Specjaliści wycofali wypowiedzenia i czasowo zawiesili protest. Jak zapowiedzieli lekarze, oddział od najbliższego piątku pracować będzie normalnie, a wszyscy pacjenci wymagający pomocy chirurgicznej będą przyjmowani.

Tydzień temu na oddziale chirurgicznym wstrzymano przyjęcia pacjentów, a dyrekcja szpitala rozpoczęła proces wygaszania oddziału. Lekarze domagali się przede wszystkim zmiany organizacji pracy - uważają, że jest ich za mało i są przeciążeni pracą. Dzisiejsze rozmowy pomiędzy stronami przyniosły kompromis. Jak powiedział Andrzej Jabłoński, ordynator oddziału chirurgii ogólnej w Mazowieckim Szpitalu Specjalistycznym w Ostrołęce, udało się wypracować kompromis w sprawie. - Koledzy zadeklarowali przesunięcie wypowiedzeń do końca września, żeby dać czas na te wszystkie zmiany i zacząć je wprowadzać w życie - mówi. - To o co walczymy to zwiększenie liczby chirurgów, bo tylko wtedy pacjenci będą pewni, że wszystkich przyjmiemy - powiedział Jabłoński.

W opinii Wojciecha Miazgi, dyrektora Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Ostrołęce, problem placówki nie jest odosobniony. - Lekarze w szpitalu w Ostrołęce, zresztą tak jak w całej Polsce, są przepracowani. Na pewno jest ich za mało i na pewno mają tej pracy za dużo, szpital w Ostrołęce nie jest bezludna wyspą i nie odstaje ani w kwestii płacy, ani pracy od tego, co się w kraju dzieje - mówił dyrektor Miazga.

Efektem rozmów jest decyzja o jednozmianowym systemie pracy dla lekarzy, dyżur będzie pełniło dwóch specjalistów, szpital będzie też szukał nowych. 

Rocznie na oddziale chirurgicznym ostrołęckiego szpitala wykonywanych jest ponad dwa tysiące zabiegów. Na oddziale pracuje czternastu lekarzy.

dad