Komisja weryfikacyjna nakazała przejęcie przez stołeczny ratusz zarządu nad Poznańską 14 i Nowogrodzką 6a, ale wciąż tak się nie stało. - Dochodzimy do kuriozalnej sytuacji, gdzie beneficjent decyzji uchyla się od jej wykonania w postaci przejęcia w zarząd tych kamienic - mówił w programie "Ciemna strona" Bartłomiej Opaliński z PSL. - Sytuacja, w której miasto unika przejęcia budynków w zarząd, jest bardzo niepokojąca - wtórował mu Mikołaj Pajas ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Właściciel kamienic, firma Fenix Group, odwołał się od decyzji wydanej przez komisję weryfikacyjną. Jak zaznaczył szef przedsiębiorstwa, dopóki nie będzie wyroku drugiej instancji w sprawie decyzji komisji, dopóty spółka pozostaje właścicielem nieruchomości. Dlatego też firma Fenix wciąż rości sobie prawa do pobierania opłat za czynsze lokatorskie.

Bartłomiej Opaliński, wiceprzewodniczący komisji weryfikacyjnej zauważył, że w sprawie Poznańskiej 14 i Nowogrodzkiej 6a  pojawia się problem nie tyle własności nad nieruchomościami, co zarządu nad nimi. -  W decyzji, którą wydała komisja, która jest ostateczna i prawomocna,  wprost stwierdzono, że zarządcą nieruchomości staje się miasto Warszawa. To ratusz powinien zatroszczyć się o wykonanie tej decyzji, która jest w obrocie prawnym - tłumaczył Bartłomiej Opaliński goszcząc w programie „Ciemna Strona”. - Z tym się wiążą daleko idące konsekwencje. Osoby, które korzystają w tej nieruchomości , które mają prawa do lokali komunalnych, czynsz z tytułu korzystania z nich powinny wpłacać nie na konto Fenix Group, tylko na konto miejskiego ratusza. Jeżeli nie jest to wykonywane trzeba by było się zastanowić, czy nie jest to nienależne świadczenie, które pobiera Fenix -  mówił Bartłomiej Opaliński z PSL.

Z kolei Mikołaj Pajas zauważył, że lokatorzy kamienicy oczekują, że te budynki zostaną jak najszybciej przejęte w zarząd przez miasto. - W tym momencie lokatorzy nie mają pewności gdzie powinni uiszczać środki za czynsz, dlatego one są wpłacane na depozyt sądowy - mówił Pajas. W ocenie członka stowarzyszenia „Miasto Jest Nasze”, w sprawie reprywatyzacji  Nowogrodzkiej 6a warto zwrócić również uwagę na praktykę, którą stosował ratusz w stosunku do kolejnych nieruchomości. - Wszyscy ci ludzie, którzy zostali pozbawieni umowy najmu z miastem, mogą czuć się oszukani. Z drugiej strony miasto tym bardziej powinno mieć zobowiązania w stosunku tych lokatorów. Jeżeli obalamy tę fikcję prawną polegającą na przeniesieniu tych umów na nowego właściciela, to wobec tego wciąż ważne są umowy te umowy podpisane z miastem  mówił Mikołaj Pajas.

Zapraszamy do obejrzenia zapisu całości rozmowy.