Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta stolicy Patryk Jaki zapowiedział, że jeżeli wygra wybory, to urząd miasta będzie przyjazny dla obywatela. Chce wprowadzić m.in. wizyty domowe urzędników, "asystentów klienta" oraz wydłużyć pracę urzędów do godz. 20 w dwóch dniach w tygodniu.

Jaki powiedział w środę na konferencji prasowej przed wejściem do Urzędu m.st. Warszawy Dzielnicy Ochota, że chciałby zaproponować "zmianę w filozofii w myśleniu o pracy urzędników, o pracy urzędu miasta (stołecznego Warszawy - przyp.)". - Jestem przekonany, że urząd miasta może pracować inaczej, lepiej niż do tej pory, odwrócony przodem do obywatela, a nie tyłem do obywatela - oświadczył.
Zdeklarował, że jeżeli zostanie prezydentem Warszawy, to wprowadzi zmiany organizacyjne, które spowodują, że - jego zdaniem - "urząd będzie pracował inaczej, będzie przyjazny dla obywatela". 

Po pierwsze - zapowiedział Jaki - zostaną wprowadzone wizyty domowe urzędników u najstarszych oraz niepełnosprawnych mieszkańców Warszawy. - W tej chwili funkcjonuje to słabo i dotyczy tylko dowodów osobistych. Będziemy chcieli rozszerzyć ten program w taki sposób, a nawet całkowicie go zmienić, aby wszystkie podstawowe sprawy dla osób, które są na przykład "uwięzione w domu", będzie można załatwiać poprzez przyjazd urzędnika do domu danej osoby - wyjaśnił. Podkreślił, że "urzędy to ma być służba dla ludzi, a nie na odwrót". 

"Urzędy będą czynne dłużej"

Po drugie - z myślą "o ludziach, którzy pracują bardzo długo i ciężko", urzędy muszą się dostosować do systemu pracy warszawiaków. Zadeklarował, że "urzędy będą czynne dłużej". Zwrócił uwagę, że w tej chwili tylko jednego dnia w tygodniu, urząd jest czynny do godz. 18, a "generalnie" urzędy są czynne do godz. 16. - To jest za mało, warszawiacy tak nie pracują - ocenił. Dlatego zaproponował, że "dwa dni w tygodni - zawsze w te same dni", urzędy będą czynne do godz. 20, tak, aby każdy mógł załatwić swoje podstawowe sprawy. 

Po trzecie w podstawowych wydziałach obsługi obywateli w urzędach mają być "asystenci klienta". Jaki zauważył, że "dzisiaj jest często tak, że warszawiak przychodzący do urzędu często nie wie do którego miejsca ma się udać, gdzie może załatwić swoją sprawę, gdzie pobrać formularz". - Dlatego chcemy wprowadzić na każdą salę takiego asystenta warszawiaka, który będzie miał za zadanie sam podejść do mieszkańca stolicy i powiedzieć mu, że tu może pan załatwić to, a tutaj to, tu panu pomogę załatwić daną sprawę - wyjaśnił.

Radny Pragi-Południe Dariusz Lasocki (PiS) ocenił, że proponowane przez Patryka Jakiego zmiany, są "rewolucyjne" i "możliwe do wprowadzenia finansowo i organizacyjnie".

Jaki pytany czy w związku z proponowanymi zmianami, będzie więcej urzędników, powiedział, że nie. - Przeorganizujemy pracę urzędu, jesteśmy przekonani, że da się to zrobić, pamiętajmy że potrzebna jest zmiana filozofii myślenia - podkreślił. Pytany, czy będzie potrzebna weryfikacja kadr w urzędzie, Jaki zaznaczył, że "na pewno będzie potrzebna weryfikacja kadr odpowiedzialnych za reprywatyzację". 

Zapewnił, że "szeregowi" urzędnicy nie muszą się niczego bać. - Jedyne co im grozi, kiedy Patryk Jaki przyjdzie do urzędu, to awans - zapewnił. Jak ocenił, do tej pory było tak, że "jak się nie miało układów w różnych urzędach dzielnic, czy w urzędzie miasta stołecznego Warszawy, to nie można było awansować". Zapowiedział, że zmiany kadrowe mogą nastąpić na stanowiskach kierowniczych. 

Jaki o "ławeczkach" Trzaskowskiego 

Jaki pytany o ocenę pomysłu "ławeczki" kandydata PO i Nowoczesnej na prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, powiedział: "To jest dokładnie ten sam pomysł, który miała (prezydent Warszawy) Hanna Gronkiewicz-Waltz, ona też (proponowała) skakanki, rowery, ławeczki". Trzaskowski zapowiedział we wtorek cykl plenerowych spotkań z mieszkańcami stolicy. W każdym tygodniu ma być w innym miejscu - mieszkańców będzie zapraszał do rozmowy na specjalnej ławce; ma ona niebieski kolor, a na oparciu znajduje się napis: "Rafał Trzaskowski Porozmawiajmy o Warszawie". 

W ocenie Jakiego, "Hanna Gronkiewicz-Waltz jest szefem sztabu wyborczego Rafała Trzaskowskiego, czyli tylko zamienili się rolami". - Każdy warszawiak może wybrać - Rafał Trzaskowski siedzi sobie dzisiaj na ławeczce, a ja przedstawiam program, jak poprawić życie mieszkańców Warszawy - podkreślił kandydat Zjednoczonej Prawicy. 

IAR/PAP/dad