Komisja weryfikacyjna podsumowała rok od pierwszej rozprawy. Wtedy badano reprywatyzację działek przy ulicy Twardej. Od tego czasu odbyło się prawie 30 rozpraw. W przypadku większości adresów, którymi zajmowało się gremium pod przewodnictwem Patryka Jakiego, zwrócono je do zasobów miasta. Zdecydowano też, że beneficjenci decyzji reprywatyzacyjnych mają zwrócić ponad 70 milionów złotych.

Przewodniczący Patryk Jaki wyjaśnia, że komisja weryfikacyjna pełniła dwie funkcje: śledczą i wykonawczą. W przypadku tej pierwszej, zdaniem wiceministra sprawiedliwości, udało się dokonać przełomowych odkryć: „między innymi znalazła akta kluczowe w sprawie Noakowskiego 16. Wiele z zeznań przysłużyło się w postępowaniach karnych, które doprowadziły, że spora część z tej grupy znajduje się w aresztach”. Według Patryka Jakiego to jedna z najlepszych komisji III RP. 

Funkcja wykonawcza pozwoliła na powrót do majątku Warszawy nieruchomości wartych około 700 milionów złotych a w kamienicach, których reprywatyzację uchylono, udało się przywrócić czynsze miejskie. Więcej, jak dodaje Patryk Jaki, udałoby się gdyby warszawski Ratusz zamiast zaskarżać wszystkie decyzje komisji zaczął z nią współpracować. - Czujemy się trochę samotni w tej walce jako nowa instytucja, pewnie gdyby miasto chciało, tak samo jak my, walczyć z mafią reprywatyzacyjną a nie ją wspierać udałoby się jeszcze więcej - twierdzi szef komisji. Patryk Jaki przyznaje, że członkowie komisji rok temu nie podejrzewali, że skala nieprawidłowości przy reprywatyzacji w Warszawie będzie tak duża. - Wszyscy myśleliśmy, że reprywatyzacja to jest kilka takich głośnych spraw a generalnie większość zwrotów to jest proces słuszny. Gdy zajęliśmy się sprawami, okazało się, że jest odwrotnie - większość reprywatyzacji to są przekręty przez które miasto Warszawa straciło majątek wart miliardy złotych - tłumaczy Patryk Jaki. 

Komisji weryfikacyjnej wciąż nie udało się przesłuchać Hanny Gronkiewicz-Waltz. Przewodniczący gremium przyznaje, że nie spodziewa się, aby sytuacja się zmieniła. Jednak jak zaznacza, komisja nie zamierza zrezygnować z wezwań prezydent Warszawy. 

IAR/PAP/dad