Wygłodniały i niebezpieczny pyton tygrysi może grasować na terenie gminy Konstancin-Jeziorna. W podwarszawskich Gassach znaleziono wylinkę - czyli zrzuconą skórę węża - o długości ponad 5 metrów i obwodzie ok. 50 centymetrów.

-  Gad może być agresywny - ostrzega w rozmowie z radiem RDC prezes fundacji Animal Rescue Polska Dawid Fabiański. Dodaje, że zagrożone atakiem są głównie dzieci i zwierzęta domowe. - Małe dzieci muszą być pod pilnym nadzorem rodziców - apeluje Fabiański.

Okolice Wisły przeczesują ochotnicy z Animal Rescue Polska, ale także policjanci, straż miejska i służby weterynaryjne. Policja apeluje, by zrezygnować ze spacerów szczególnie w pobliżu miejscowości Gassy.

Pierwsze informacje o wężu dotarły do Służby Ochrony i Ratownictwa Zwierząt Animal Rescue Poland w miniony weekend. Patrol pojechał pod wskazane miejsce nad Wisłą na wysokości miejscowości Gassy i Cieciszew . Na miejscu znaleziono wskazaną wylinkę a po dokładniejszym obszukaniu terenu znaleziono w wysokich trawach drugą jej części. Zmierzona wylinka miała bez głowy długość 5.30 metra a obwód około 50 cm. Ekspert określił ją jako wylinkę dorosłego Pytona Tygrysiego. Wylinka jest świeża więc wąż jest wygłodniały i może być agresywny

Nie wiadomo, skąd nad Wisłą wziął się egzotyczny wąż. Niewykluczone, że mógł uciec z hodowli.

Wszystkie osoby, które natkną się na węża, jego wylinkę lub mają informację o pochodzeniu wylinki proszone są o kontakt pod numerem 223506691, 792112 222 bądź numerem alarmowym 112.

RDC/dad