Mieszkają na Ukrainie, ale czują się Polakami i chcą utrzymywać więzi z krajem swoich przodków. Grupa młodzieży z Berdyczowa przyjechała do Siedlec w ramach akcji "Lato z Polską". Za kilka dni miasto odwiedzi również polonijna młodzież z Białorusi.

Akcja  "Lato z Polską" w Siedlcach organizowana jest już po raz siódmy. W programie dwutygodniowych kolonii są zajęcia językowe, sportowe i integracyjne. Młodzież z dawnych kresów wschodnich nie tylko wypoczywa ale też poznaje zwyczaje, kulturę i zabytki kraju za którym tęsknili ich dziadkowie. - Moja babcia była z domu Lubicka, zawsze pamięć o Polsce była w naszej rodzinie. Moja matka, ojciec, babcia pokochali Polskę, byli w Polsce. Ja miałem w duszy by przyjechać do Polski, zobaczyć kraj, góry, miasta - mówił Aleksander Zaliński z Berdyczowa, jeden z uczestników akcji.

Akcje "Lato z Polską" odbywa się  pod patronatem i dzięki finansowaniu senatu. Jej celem jest utrzymanie przez młodzież wspólnoty z Polską. - Dzieci, które zapraszamy i przyjeżdżają, to są dzieci z Białorusi i z Ukrainy. Chodzi nam o to, żeby również te dzieci pochodziły z rodzin polskich i z tych środowisk polskich, żeby mogły zapoznać się z ojczyzną - tłumaczył Jerzy Myszkowski z PiS, prezes siedleckiego oddziału stowarzyszenia Wspólnota Polska.

Ukraiński Berdyczów i białoruski Wołkowysk, skąd w przyszłym tygodniu przyjedzie kolejna grupa młodzieży, to miasta partnerskie Siedlec. W ramach współpracy organizację wypoczynku wspiera też samorząd. Prezydent Siedlec Wojciech Kudelski przyznaje, że dobrze by było, by w projekt wymiany dzieci zaangażowało się więcej samorządów. Jak mówił, dla dzieci ze wschodu takie wyjazdy to bardzo atrakcyjna okazja do tego, by poznać kraj swoich przodków.

W sumie dzięki akcji Lato z Polską w kraju wakacje spędza około półtora tysiąca dzieci z 25  państw, głownie ze wschodu. 

dad